Czuła, że każda, która go pozna, także zechce mieć go tylko dla siebie.

Nie wiem jak zaczac. Znowu, ironia. Dodatkowo nawet nie mam polskich znakow! Ale co poradzic kiedy cos potrzebuje byc wyrazone nawet w najbardziej niepraktycznym miejscu? Pisac.

     Och, kochany chlopcze. Jestes pewnego rodzaju opatrunkiem na schorowane serce, kiedy juz, jak sie zdawalo, wyprobowalo sie wszystkie inne metody. Zaskakujace, ze cos nas potrafi jeszcze zaskakiwac. Sama mysl o Tobie jest takim cieplym pradem, tchnieniem spokoju i komfortu. Przy Tobie nie trzeba pilnowac wlasnie tej swojej przestrzeni, ktora wedlug definicji powinna sie nazywac szara strefa. Troche przybrudzona, troche zasmiecona, zdeformowana w przeszlosci - teraz tkwiaca w naszym zyciu jako nieuzytek. Przerobiona na smietnik, niepoukladana, totalnie bezuzyteczna. Nie pozwalamy dotknac sie za blisko, bo boimy sie tego, ze w koncu stracimy nawet te przestrzen na rzecz innych. Zrobimy z prywatnosci naduzywana prostytutke. Dotykaj.
     Teskni sie za takimi promieniami, jakim sie stales dla mnie. Mysli sie o nadzieji, jaka potrafi przyniesc swieze spojrzenie. Spieszmy sie doceniac wlasnie ten rodzaj magii, kochane spojrzenie. A jeszcze mocniej dziekujmy Bogu, ze pozwolil nam zachowac te umiejetnosc. I nauczyl nas rozpocznawac bursztyn posrod piasku. Znajdz.
     Ale kiedy sie orientujesz, ze nie wiesz co robic, ze gdzies po drodze zgubiles pewne elementy, pewne idee, na rzecz zupelnie nowych, nie zalamuj sie. Wszystko co sie stalo, stalo sie w okreslonym celu - abys znalazl sie wlasnie w tym miejscu. A gdyby nie Ty sam, nigdy by do tego nie doszlo. Zyl wolno, ale mysl gleboko. Nie badz glupi, ale ufaj. Bo co innego pozostaje kiedy popelniles juz wszystkie mozliwe bledy, przebrnales przez wszelkie klamstwa i rozczarowania, kiedy juz postanowiles, ze to koniec, choc tak strasznie boli serce? Nie wiem. Nie spodziewaj sie odpowiedzi. Kochaj dalej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przegryzłam tę herbacianą rzeczywiśtość.

Z reguły odbiegamy od reguły.