Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016
"Zawsze biegłam w ogień. Musiałam się poparzyć, aby coś poczuć. Musiałam się spalić, aby coś zrozumieć. Możesz latami stać i patrzeć na ognisko, dystansować się, pozwolić myślom jedynie się żarzyć. Mi szkoda było życia na patrzenie. Wolałam zapłonąć takim ogniem, jakiego nie ugaszą żadne łzy."

Charlotte Nieszyn Jasińska

Dlatego popełniam błędy.

" W życiu nie można mieć wszystkiego, ale można spotkać kogoś, dzięki komu wszystko inne przestaje mieć znaczenie. "

     Nie napiszę tego co powinnam bo nie stać mnie na słowa, które powinny paść w tej sytuacji. Nie stać mnie, aby przyznać się do winy, aby powiedzieć wszystko. Zgadza się, jestem tchórzem. Ale wiesz co Ci powiem? Ten tchórz, który we mnie siedzi, znalazł się tam z konkretnych powodów. Nie wymyśliłam sobie tego wszystkiego, nie wyolbrzymiałam tragizmu sytuacji wtedy kiedy chciałam, aby ktoś się mną zaopiekował. Ja po prostu strasznie się bałam, ot cały sekret. I nadal się boję. Boje się, że wszyscy mnie zostawią, że przestanie innym na mnie zależeć, że zostanę odtrącona, że zostanę totalnie sama ze sobą. "Tak bardzo potrzebuję, aby ktoś się o mnie troszczył w tym obcym świecie. Choć wiem jak bardzo nie zasługuję na tę troskę. Ja, z moimi idiotycznymi depresjami i całą maszynerią spekulacji". Czy jakoś tak...

       Po prostu się boję. Stąd bierze się…

Czuła, że każda, która go pozna, także zechce mieć go tylko dla siebie.

Nie wiem jak zaczac. Znowu, ironia. Dodatkowo nawet nie mam polskich znakow! Ale co poradzic kiedy cos potrzebuje byc wyrazone nawet w najbardziej niepraktycznym miejscu? Pisac.

     Och, kochany chlopcze. Jestes pewnego rodzaju opatrunkiem na schorowane serce, kiedy juz, jak sie zdawalo, wyprobowalo sie wszystkie inne metody. Zaskakujace, ze cos nas potrafi jeszcze zaskakiwac. Sama mysl o Tobie jest takim cieplym pradem, tchnieniem spokoju i komfortu. Przy Tobie nie trzeba pilnowac wlasnie tej swojej przestrzeni, ktora wedlug definicji powinna sie nazywac szara strefa. Troche przybrudzona, troche zasmiecona, zdeformowana w przeszlosci - teraz tkwiaca w naszym zyciu jako nieuzytek. Przerobiona na smietnik, niepoukladana, totalnie bezuzyteczna. Nie pozwalamy dotknac sie za blisko, bo boimy sie tego, ze w koncu stracimy nawet te przestrzen na rzecz innych. Zrobimy z prywatnosci naduzywana prostytutke. Dotykaj.
     Teskni sie za takimi promieniami, jakim sie stales dla mnie. Mysli sie o…