Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

After your visit.

U came today to me. How is incredible this situation, when you stay near window in my room, near this window, near my quite place. And you're touching my staff, and in the same way you're touching my soul. Before today I was in story, story for kids about princess and prince. You came to my life and u surprised me. You take off my rules, and you made new. Now, I can feel it's real.
How I could feel, when I was confused, I didn't know what's happen? Sometimes I wanted just to run away, as far as I can, to make my life easy again. But you day by day stole my weak heart. Your point was learn my little heart how to fly like butterfly. And u have to know, that I remember every second, when we're smiling, laughing, fighting just to kiss each other. But I remember this days too, when you were tired with too many things and too many people. Everyone wanted something from u. And I wanted something from u too. I could went away, I could forget, give you time, freedom and …

Beautiful emotions.

Today something from another hearts. Let's take a words.!

"Są rzeczy, które przeszkadzają w byciu efektywnym. Powodują gorączki, majaki, rozchwiania. Te rzeczy należy jak najszybciej z siebie usuwać, rugować, wycinać jak cysty. To są emocje, sympatie, potrzeby bliskości. Słabości."

— Jakub Żulczyk

Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie, 
O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania.

— Bolesław Leśmian 

"Punkt G? Jaki punkt G? Cała kobieta jest punktem G, 
kiedy trafi na właściwego mężczyznę."

— Joanna Lustyk

"Przep­raszam wszys­tko, że nie mogę być wszędzie.
Przep­raszam wszys­tkich, że nie umiem być każdym i każdą".

— Wisława Szymborska

"Nie było komunikatów meteorologicznych ostrzegających przed trzęsieniem ziemi w mojej głowie i w moim sercu.
Co więcej, zanim poznałem ciebie wydawało mi się, że to nie są obszary tektoniczne."

— P. Adamczyk

You made part of me.

I widzisz, radzę sobie bez Ciebie. Może nie nocami, kiedy leżę sama w łóżku i moje nadgarstki nadal pachną Twoimi perfumami, kiedy wtulam się się w zimną kołdrę zamiast w Twoje ciepłe ciało, kiedy wszystko wydaje się być zbyt ciężkie i zbyt straszne. Może nie radzę sobie kiedy moje serce odtwarza Twoje nocne, ciche pocałunki, pieszczoty, szepty. Wtedy cichutko płaczę.
Ale rano znów wstaję i biore się za nowy dzień, przeskakuję godziny, odrobinkę zmęczona i śpiąca. Załatwiam sprawy, wyobraź sobie, że nawet się uśmiecham i żartuję. I choć to wszystko jest osnute mgłą tęsknoty to naprawdę mi pomaga. Możesz być dumny, bo mnie zmieniłeś. Taką mnie chciałeś, prawda? Właśnie taką, z daleka. Ale wiesz co? Krok po kroku uczę się chodzić, trzymając jedną ręką ścianę. Może czasem się potykam, ale ktoś powiedział, że dzięki błędom stajemy się twardsi. A Ty kochanie, chciałeś abym nie była tak wrażliwa jak byłam. Teraz uczę się żyć bez Ciebie, choć to bardzo trudne kiedy wiem, że wrócisz. Ale ja j…

Caffe Latte.

Czuję, że moje serce chce Ci się wypłakać. Chce pójść na spowiedź prawie bezdenną i otrzymać pokutę oraz rozgrzeszenie. Proszę, pozwól mi żyć normalnie, bez cierpienia, bez codziennych łez, bez tego wariactwa myśli i niepokoju. Sweetheart, I'm going to be crazy.  I nie zapominasz o mnie. W dalszym ciągu mieszasz mnie z milionem innych zajęć, z milionem problemów, z milionem osób. Tak, jakbym była jedną z tych mijanych szturmem na ulicy, tak jakbym stała w kolejce po kawę zaraz za Tobą. Czekamy trzy dni, później odwracasz się i uśmiechasz, puszczasz zalotnie oczko, a mi podchodzi żołądek podchodzi do gardła. I przychodzi Twoja kolej, zadowolony bierzesz kawę od ślicznej sprzedawczyni, którą krępujesz samym przeciągłym spojrzeniem. Odsuwasz się leciutko, przypadkowo muskając moją talię wolną ręką. I ja drętwieję, poddaje się czemuś co nic nie znaczyło. I kiedy przychodzi moja kolej nie mogę się wysłowić, nie mam już ochoty na kawę, bo wiem, że blondwłosa sprzedawczyni nie będzie dla…

Definitly no.

U said that we are one. Now we must do everything to protect something such beautiful like our love.
Zamykam oczy i udaje, że śpię, że wszystko jest w porządku, a mój świat wcale nie znajdował się o krok od zagłady zaledwie dziś rano. Psycholodzy twierdzą, że głebokie oddechy działają na ludzi jak reset. A więc wzdycham, nabierając do płuc cały jego zapach, a łzy napływają mi do oczu. Gardło się ściska, a ramiona, które są przeplecione z jego ramionami, zaczynają delikatnie drżeć. Zaciskam powieki, bo taka jestem silna, prawda? I na chwile ogarnia mnie spokój, jest mi tak błogo przy nim. On tworzy mój maleńki świat dziś wieczór, kiedy mamy poranione serca, zbyt dużo myśli w głowach, kiedy pasja zamienia się w bliskość i w zupełności wystarcza. Jestem w jego łóżku, które pachnie nami, jestem w jego objęciu, które sprawia, że się roztapiam. Podnoszę leciutko głowę, tak żeby spojrzeć na jego błogi sen, ale on też nie śpi. I jakoś wcale mnie to nie dziwi, obydwoje kontemplujemy tę chwilę …

Without thinking.

This time when you ignore her, someone else give her attention. When you give her next reasons to be worried, someone else listen to her. When are too busy, someone else have time for her. When u make her crying, someone else make her smiling. When you are not sure yet that you want her or no, someone else is already sure. Don't think that when you get her love one time she will be yours forever.