Wzruszające maile?

Czy ktokolwiek jeszcze pisze w tych głuchych czasach jakieś listy? Nie wiem czy ludzie mieliby w sobie na tyle wrażliwości, aby otworzyć się w tak dużym stopniu. Przecież ta forma komunikacji jest o wiele bardziej wymagająca niż wysyłanie smsów. I dużo trudniejsza. Przecież podczas pisania do drugiej osoby listu, jesteśmy sam na sam ze swoimi myślami i uczuciami. Możemy przemyśleć dokładnie co chcemy przekazać, zamiast rzucać niezrozumiałe równoważniki zdań.
No dobrze zostawmy w spokoju długie, romantyczne listy razem z tą całą piękną otoczką jaka się z nimi wiąże. Ale maile? Przecież kłaniamy się technologi w pas codziennie i nie zwracamy uwagi na te możliwości jakie nam daje. Maile to taka nowoczesna wersja listów i tak bardzo chciałabym, aby ludzie korzystali z tej wspaniałej możliwości!
Często nawet tutaj, na blogu, pisałam tak, jakbym pisała do pewnej osoby. To jest intymne. Taka więź jaka może się wytworzyć między dwojgiem ludzi jest niezwykła, bo cały dzień czekają na moment, w którym dostaną zwrotną wiadomość. Jest to sposób na to, aby nie pominąć prawdziwych emocji podczas przekazywania faktów. Jest to piękne.

Kochany przyjacielu.

Tak bardzo ciesze się, że możesz się nadal szczerze uśmiechać. Czy na pewno szczerze? Myślałam, że niektóre zmiany w życiu, są zbyt wstrząsające, aby przeżyć je obojętnie. Ale cały czas sprawiasz wrażenie szczęśliwego. Twoje oczy ukrywają wszystkie najgłębsze emocje, ale nie mam Ci tego za złe. Przecież tyle razy rozmawialiśmy o tym, że musimy być dzielni, nie możemy pokazywać, że boli. Czy tak właśnie postępujesz? Czy właśnie w ten sposób chcesz przeżyć kolejne najlepsze lata swojego życia? Myślałam, że chociaż przede mną nie musisz udawać, że chociaż ja jestem w stanie zedrzeć z Ciebie ten pancerz. Nie, nie chcę Cię umoralniać. Chcę tylko powiedzieć, że masz osobę, dla której Twoje prawdziwe uczucia znaczą więcej niż myślisz.
Wiem, że tego nie przeczytasz.

Z wyrazami miłości,
Twoja przyjaciółka.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przegryzłam tę herbacianą rzeczywiśtość.

Thank you. Red bull, google, vodka and wikipedia for making this possible