Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

Wakacje.

Może właśnie wakacje są od tego, aby zauważać takie drobnostki? 

Siedziała na ławce w parku i czytała książkę, którą już kiedyś czytała. Chciała sobie przyponieć, przekonać się co zmieniły ostatnie dwa lata. Uparcie wystawiała nogi na słońce, błagając je o opaleniznę. Ale była tam sama, nie potrzebowała w tym momencie nikogo innego. Cieszyła się tym, że może zaczerpnąć tego spokoju, cieszyła się, że staruszkowie na ławce obok z pasją o czymś dyskutowali i przyglądali się jej, a małe dzieci moczyły nogi w fontannie. Zauważyła, że stara fontanna nie działa już tak dobrze jak wtedy, gdy była mała. Z dwudziestukilku kraników wodę porządnie lały tylko dwa, a około osiem wydawało się być bardzo leniwych. Reszta nie działała. Czy nikt się nie pofatygował, aby to naprawić?
Spojrzała w górę, zbliżała się powolutku ciemna chmura.
Ruszyła w stronę domu, przyglądając się ludziom, ulicom, wszystkiemu. Rozmyślała kiedy człowiek staje się dorosły. Ujrzała dwie młode dziewczyny pędzące w jakimś celu. C…

Wyzwanie wspomnień.

Cześć. Wypada przywitać się po tak suchej tęsknocie? Mimo miliona słów wylanych tu w przeddzień jedenastego miesiąca, teraz nie czuję potrzeby wylewania za Tobą łez. Być może to dziwne. Być może należałoby się zastanowić czy czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal? Pewnie tak.
     Mam zwyczaj samej sobie odpowiadać na pytania, to da się zauważyć. To najsmutniejszy dowód na to, że dorastam, ponieważ takie zachowanie jest charakterystyczne dla osób, które czują, że same podejmują decyzje o swoim życiu. A to jest świadectwo wchodzenia w tą pospolitą dorosłość - podejmowanie ryzyka własnych decyzji. A z biegiem czasu okazuje się, czy zdaliśmy ten trudny egzamin, czy musimy zdać w drugim terminie. Nie, nie chodzi tu o poprawkę z życia, bo takowej nie ma. Chodzi mi raczej o drugą szansę. Coś tak powszchnie przyjętego jako porażkę. A przecież druga szansa może być osłodzona doświadczeniem pierwszej...
     Zawracam, bo mój pierwiastek marzycielki bierzę w górę, a nie chcę opowiadać baj…