Nie mam pomysłu na opis.

Po co spać? Oto ja, odważna jak nigdy dotąd, choć przez chwilkę, choć na sekundę szczęście nie mąci mi w głowie pytaniami. Chcę wstać i odetchnąć głęboko, powietrzem, które kocham. Tylko to jest mi potrzebne. Oto ja, taka zagubiona, odnalazłam muzykę. Choć na minutę wszystko wydaje się być oczywiste. Dziękuje za to, że wszystkim czego pragnę jest miłość - co z tego, że się zagubiła? Przecież żyjemy po to by ją odnaleźć. Jestem dobrą osobą, tak mi szepcze szczęście; to samo, które nie zadaje  pytań. Dziękuje. Słowa piszą się same, pierwszy raz od dawna jest ich aż tyle. Leją się strumieniem, ale nie topią mnie. Niezwykłe zjawisko. Czego teraz słucham? Zobaczmy. Ah tak, nigdy nie jest za późno. Stało się coś co nie powinno, czego się nie spodziewałem. Bla, blaa... Wszystkiego można się spodziewać. Nawet tego, że kiedyś nie będę miała pojęcia, co odpowiedzieć na pytanie, które zmieni moje życie. Które nigdy wcześniej nie zostało wypowiedziane. I to będzie takie przerażające i oczywiste, że mogłam się tego spodziewać. Mogę zakryć uszy dłońmi i prosić, żeby nikt tego nie mówił, ale to też można sobie wyobrazić, gdy ktoś jest tchórzem. Chwilkę, muszę uciszyć moje szczęście... już. Nie mam kontroli teraz tylko nad muzyką, bo używam jakieś cholernej aplikacji. Oh tak, te osiągnięcia. Stop. Głos w słuchawkach każe mi iść pod prąd. Ten głos krzyczy na mnie. Kojarzę go, a Ty? A to takie zabawne bo właśnie leże na fotelu z nogami na stole. Tak dziko, wiem. Uwielbiam tak siedzieć, czuję, że wszystko mi wolno. Wszystko jest okej, tak jak za pierwszym razem. Nie chcę rozmyślać. Dlatego tak szybko piszę. To co myślę. A teraz zastanawiam się, jakim cudem Brad może być taki nieziemsko przystony. Ok, to chyba dziwne. Kończe, bo głos w słuchawkach w dalszym ciągu na mnie krzyczy - coraz mniej przypomina to rady życiowe. I zaraz się rozładuje ekran. Oto ja, taka niepoukładana przez samą siebie i dla Ciebie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzisiaj "Słowem w sedno"

Chciałabym.

High hopes.