I could be that one.

Tak trudno jest pisać z Tobą, pilnując, tego co myślę.

Myślę, że gdyby alarm przeciwpożarowy okazał się prawdziwy, gdyby istniało jakiekolwiek zagrożenie, byłbyś pierwszą osobą, której szukałabym wzrokiem. A kiedy bym Cię odnalazła, sama stałabym się ofiarą fali gorąca i płomieni nadziei. To absurd.

Już wiesz. Tak bardzo chciałabym, abyś na mnie spojrzał i nie chciał się odwrócić. Chciałabym, aby Twój uśmiech nie był skrępowany obecnością innych. Chciałabym powtórzyć tą sytuację, kiedy prawie się pocałowaliśmy. Choć wszystko jest przeciwko nam, to jedno było całkowicie przypadkowe. Niezależny los chciał zagrać mi na uczuciach.


Patrzysz na mnie, przecież widzę. Co w Tobie jest za zagadka? Powiedz, a nie milczysz. Widzę Twój wzrok kiedy sam szukasz mnie wokół. Gdy się odwracam, natrafiam na Twoje oczy wpatrzone we mnie, czy możesz powiedzieć, że to przypadek? Nie kłam, ja jestem szczera.

Pamiętam. Poprosiłeś mnie o czas, ale to takie trudne. Masz takie hipnotyzujące oczy. Powiem Ci coś. Nie myśl o innych, nie myśl o konsekwencjach. Pomyśl o tym, dzięki czemu jesteś szczęśliwy i pamiętaj, że jestem tu i tęsknię.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przegryzłam tę herbacianą rzeczywiśtość.

Z reguły odbiegamy od reguły.