99 Days Without You.

Niektórzy mówią, że miłość jest najpotężniejszym uczuciem, jakie człowiek może czuć. Wypełnia twoje życie, przebija się przez duszę i zabija od środka. Niszczy zdrowy rozsądek powodując, że robisz głupie rzeczy w imię miłości.

Tak to wygląda w teorii.


Budujące przemówienia wokół są ostoją dla myśli. Patrzysz komuś w oczy i wierzysz. Nie jest to bynajmniej bezmyślność, lecz chęć wiary w coś nad czym nie potrafisz zapanować. Ja osobiście ogromnie dziękuje za te słowa, choć wiem, że większość moich rówieśników nie bierze ich tak do siebie. Dziękuję Pani Profesor, dziękuję Pani Trener, dziękuję wszystkim, którzy potrafią zaszczepić we mnie choć odrobiny wiary w coś, co wydaje się być dobre. Mam zamiar ruszyć się z miejsca. To takie uczucie wsiadania do pociągu, machając na pożegnanie miastu, w którym się zakochałeś.

I znika ta chęć uwolnienia bólu, która jest silniejsza niż kiedykolwiek. Moja dłoń mimowolnie drga, by uderzyć w coś szklanego. Potem nie ma bólu, tylko ogarniający mnie spokój zanim nie zaczęłam popadać w nieświadomość. Czułam się potwornie, niesamowicie potwornie. Byłam taka samolubna, zawsze taka samolubna. Zawsze myślałam tylko o sobie, zamiast o Tobie.
Obudziłam się i zrozumiałam, że to sen. I prawie zaczęłam płakać.

A moje serce przelewane tutaj, nie należy do mnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzisiaj "Słowem w sedno"

Chciałabym.

Thank you. Red bull, google, vodka and wikipedia for making this possible